Wielkopolska od lat kojarzy się z Poniedziałkiem Wielkanocnym pełnym Siwek – barwnych, czasem szalonych, zawsze radosnych postaci, które przemierzają ulice w wyjątkowym korowodzie. W tym roku tradycja dotarła także do Kotusza, gdzie mieszkańcy zadbali o to, by wydarzenie zapadło w pamięć.
W pochodzie nie zabrakło fundamentów zwyczaju: baby, chłopa, kominiarzy i księdza. Ale kreatywność mieszkańców sprawiła, że Siwki nabrały nowego wymiaru. Obok tradycyjnych bohaterów pojawił się arabski szejk, a tuż obok niego – uśmiechnięty więzień w pasiaku. Cały korowód tętnił kolorami, pomysłowymi detalami i poczuciem humoru, udowadniając, że tradycja może bawić i zachwycać jednocześnie.
Kulminacyjnym momentem było odwiedzanie domostw. Zgodnie ze zwyczajem żaden gospodarz nie uniknął „murzenia” twarzy sadzą – rytuału, który ma przynieść szczęście na cały nadchodzący rok. Śmiech, radość i barwny korowód – tak w Kotuszu obchodzono Poniedziałek Wielkanocny w duchu lokalnej tradycji.